Ustawa o płacy minimalnej – równe traktowanie pracowników, czy walka z ideą jednolitego rynku transportu europejskiego?
placa_min

Ustawa przyjęta w Niemczech, a ostatnio także we Francji, dotycząca minimalnych płac w branży transportowej i logistycznej, nadal wzbudza skraje emocje. Swym zasięgiem bowiem obejmie, nie tylko obywateli danych państw, ale również obcokrajowców pracujących na ich terenie. Do czego zobowiązuje ustawa oraz jaki będzie miała wpływ na polskie firmy transportowe, działające na terytorium krajów w których obowiązuje?

W związku z zapisami ustawy, pracodawca jest zobowiązany do złożenia informacji na temat zatrudnionych kierowców, przebywających na terenie krajów, które ją przyjęły. Wymagane informacje to: miejsce docelowe podróży, przewidywany czas rozpoczęcia i zakończenia pracy, miejsce przechowywania wymaganych dokumentów, oraz konieczne tłumaczenie na języki urzędowe państw objętych nowymi przepisami. Pracodawca musi również podpisać zobowiązanie, w którym potwierdza przyjęcie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Nie złożenie przez zatrudniającego kompletu dokumentów, czy nie zadbanie o prawa pracownika do urlopu wypoczynkowego i przestrzegania ekwiwalentu za urlop, może być uznane za wykroczenie karane grzywną w wysokości do 30.000 EUR.

W konsekwencji pracodawca musi stawić czoła utrudnieniom biurokratycznym. Jest także obciążony dodatkowymi kosztami, ponieważ musi prowadzić ewidencję płac kierowców w językach państw, do których wysyła swoich pracowników. Głosy sprzeciwu wobec ustawy, poruszały między innymi kwestię przejazdów tranzytowych, które również ustawa miała objąć. Po fali nacisków ze strony krajów Europy Środkowo-Wschodniej, Niemcy zawiesiły obowiązek wypłacania płacy minimalnej w przypadku tranzytu, do czasu zakończenia procedury wyjaśniającej przez KE.

Ustawy, o płacy minimalnej, biorą pod uwagę wynagrodzenie podstawowe pracownika, które w przypadku Polski, znacznie różnią się od stawek Państw Zachodnich. Polskie prawo przewiduje jednak rekompensatę w postaci diety przysługującej pracownikowi. W sytuacji gdy polskie firmy będą zmuszone wypłacać stawki podstawowe, na poziomie niemieckiej ustawy (8,5 EUR za godzinę) oraz diety, to przegrają z niemiecką konkurencją. Skutkiem czego będą zwiększone koszty, mniejszy zysk, a także zwolnienia i likwidację miejsc pracy.

Przyjęcie tej ustawy dowiodło, iż rynek UE jest tylko pozornie homogeniczny, nadal istnieją w nim bariery i nie inaczej jest w przypadku transportu. Za wprowadzeniem widocznych zmian, upatruje się szansy na ograniczenie aktywności firm transportowych z Europy Środkowo-Wschodniej. Coraz bardziej zauważalne są problemy finansowe firm transportowych w Europie Zachodniej, które część zleceń przekazują innym przewoźnikom. Wynika to z dużych braków kadrowych. Płaca minimalna zwiększy atrakcyjność zawodu dla lokalnych pracowników, co skutkować może redukcją etatów pracowników z Europy Wschodniej. Wprowadzenie płacy minimalnej może zwiększyć atrakcyjność tego zawodu i ograniczyć napływ kierowców ze wschodu. Ustawa ta jest pierwszym krokiem do zabezpieczenia się przed tańszymi usługami konkurencji.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie. Więcej informacji znajdziesz na wszystkoociasteczkach.pl

Zamknij